Jak zdecentralizować bitcoin foundation

Wywiad: Charles Gonzales - Komodo - Legendy Krypto (Styczeń 2019).

Anonim

Na Pierwszy wieczór konferencji Bitcoin w Amsterdamie, około 20 Bitcoinerów z Argentyny, Australii, Belgii, Kanady, Niemiec, Węgier, Izraela, Holandii i Wielkiej Brytanii zgromadzonych wokół słabo oświetlonego stołu na pierwszym piętrze kawiarni w pobliżu miejsca konferencji omówić wysiłki Fundacji Bitcoin, aby rozpocząć "rozdziały narodowe". Było trochę irytacji w planach Fundacji i nie wszyscy byli zadowoleni ze sposobu, w jaki zostali straceni.

Stało się więc oczywiste, że spotkanie założycieli krajowych związków Bitcoinów miałoby sens. Po tym, jak spotkałem wielu ludzi z wielu krajów na międzynarodowych konferencjach Bitcoin w tym roku (w San José, Londynie i Nowym Jorku) i zaangażowałem się w tworzenie niemieckiego stowarzyszenia, zainicjowałem spotkanie i założyłem grupę Google, aby kontynuować rozmowę.

Niektóre z tych stowarzyszeń - lub stowarzyszeń, które dopiero powstały - znalazły się wśród "wybranych", które otrzymały projekty tzw. Umów afiliacyjnych przez Fundację Bitcoin. Te projekty kontraktowe były generalnie postrzegane jako "jednostronne" i "odgórne". Niektórzy międzynarodowi twórcy stowarzyszeń byli tak zdenerwowani, że w ogóle wątpili, czy współpracować z amerykańską Fundacją.

Byłem tym trochę zaskoczony, jak na spotkaniu w Berlinie z dyrektorem wykonawczym Fundacji Jonem Matonisem, miałem wrażenie, że Jon preferuje prawdziwie zdecentralizowany model. Opisał swój plan utworzenia organizacji parasolowej poza Stanami Zjednoczonymi, z nowymi fundacjami lokalnymi jako członkami, i wydawało mi się, że naprawdę chciał zmienić obecną strukturę Fundacji w USA, aby odzwierciedlić globalne , zdecentralizowany charakter Bitcoin.

Wiele krytyki wobec amerykańskiej Fundacji wynika z jej mieszanego charakteru: ma członków z całego świata, ale jest zarejestrowana zgodnie z prawem Stanów Zjednoczonych, a wszyscy członkowie zarządu są obywatelami USA. Niektórzy ludzie mają wrażenie, że międzynarodowe opłaty członkowskie i darowizny są wydawane amerykańskim prawnikom w celu rozwiązania problemów USA. Jon był tego świadomy i zrozumiałem, że zarząd zgodził się na ponowne wymyślenie Fundacji.

Jednak nic z tego nie zostało wyrażone w tych projektach, które przypominały niektóre umowy franczyzowe McDonald's. Nie wiem, dlaczego i jak to się stało. Ale moim zdaniem nie ma znaczenia, czy warunki podziału opłat członkowskich i darowizn opisane w tych umowach partnerskich są sprawiedliwe, czy nie. Nie sądzę, żeby w ogóle była potrzebna umowa między amerykańską Fundacją a jakimkolwiek stowarzyszeniem w innym kraju. Nie ma powodu, aby amerykańska Fundacja odgrywała szczególną rolę; powinien to być członek globalnej "Federacji Stowarzyszeń Bitcoinowych", bez żadnych specjalnych przywilejów lub "supermocy". Taka globalna federacja potrzebuje pewnych wąskich przepisów, aby określić jej cel i strukturę, ale nic więcej.

Niektórzy uczestnicy spotkania pytali, czy w ogóle potrzebujemy globalnej organizacji. Argumentowali oni, że chociaż Bitcoin jest zjawiskiem globalnym, zadanie edukacji kadr regulacyjnych i polityków w zakresie bitcoin musi być realizowane na poziomie lokalnym i krajowym. Większość uczestników spotkania uważa jednak, że bycie częścią globalnej sieci zapewnia każdemu lepszą pozycję w rozmowach z lokalnymi politykami i mediami - tak jak Greenpeace zwykle ma o wiele silniejszy wpływ niż lokalna grupa ekologiczna.

Kiedy musieliśmy opuścić kawiarnię w Amsterdamie (ponieważ chcieli otworzyć swój parkiet, który zajęliśmy), ogólny nastrój był bardzo pozytywny i optymistyczny. To była przyjemność zobaczyć wielu ludzi po raz pierwszy i przekonać się, że wszyscy mamy bardzo podobne poglądy na to, jak współpracować. Nasz ogólny konsensus był taki, że chcemy współpracować z amerykańską Fundacją i uważamy, że jakaś globalna organizacja ma sens, ale globalna "Federacja Bitcoinów" (lub "Bitcoin Alliance", jak wolą fani Gwiezdnych Wojen) powinna być zbudowany nie z góry na dół, ale raczej z dołu do góry. Powinien być tak zdecentralizowany, jak to możliwe, bez silnej siedziby, raczej luźna sieć lokalnych węzłów, która umożliwia jej członkom wymianę pomysłów i doświadczeń oraz łączenie sił w razie potrzeby.

Prawdziwie globalna federacja bitcoinów powinna przestrzegać starej dobrej zasady, aby "myśleć globalnie, działać lokalnie".