Bitcoiny w de waag: jak to wszystko się zaczęło i dzieje się z pierwszą restauracją w holandii, która zaakceptowała bitcoiny.

Kent Hovind - Seminar 3 - Dinosaurs in the Bible [MULTISUBS] (Kwiecień 2019).

Anonim

W dzisiejszych czasach coraz więcej fizycznych miejsc na całym świecie zaczęło akceptować Bitcoiny jako płatność. Ale w holenderskiej restauracji "De Waag" w Delft jest miejscem, gdzie wszystko się zaczęło. Wciąż są postrzegani jako numer jeden w Holandii, dzięki czemu można płacić za kawę, piwo i dania à la carte za pomocą bitcoinów. Przeprowadziliśmy wywiad z Hugo Overvoorde, menedżerem De Waag, aby zapytać go o początki czasów, rozwój Bitcoina w De Waag i obecną sytuację.

Christien Havranek : Kiedy zacząłeś przyjmować Bitcoiny w De Waag i co było tego przyczyną?

Hugo Overvoorde : W drugiej połowie kwietnia 2013 r. Zaczęliśmy od zaakceptowania bitcoinów jako waluty obowiązującej. Głównym tego powodem była sugestia Ronalda Prinsa (jednego z założycieli Fox-IT, holenderskiej firmy ochroniarskiej, która zapobiega, rozwiązuje i zmniejsza zagrożenia cybernetyczne dla rządu, obrony, bankowości itp. Worldwide // www. Fox-it. com / en /), który podszedł do mnie [i powiedział], że byłoby wspaniale być pierwszym w Holandii, gdzie można płacić za Bitcoiny. Był już w Bitcoin od paru lat i dużo o nich wie. Podczas gdy Delft jest być może najbardziej innowacyjnym miastem Holandii ze względu na TU Delft, Delft University of Technology ( // www. Tudelft. Nl / en /), wydawało się to dobrym pomysłem. Nie wiedziałem nic o Bitcoinach, ale widziałem to jako zmianę, którą powinienem przyjąć. Więc zacząłem czytać i czytać, a po dwóch dniach wiedziałem wystarczająco dużo o nich, aby potwierdzić. Wraz z Ronaldem Prinsem rozpoczęliśmy tę działalność, dzięki czemu De Waag było pierwszym fizycznym miejscem w Holandii, gdzie można płacić za Bitcoiny.

CH : To był pierwszy krok i początek. A co się stało po tej decyzji?

HO : Około dwóch tygodni później wszystkie holenderskie media zwróciły się do mnie w sprawie wywiadów. Gazety, kanały radiowe, a także programy telewizyjne zadzwoniły do ​​mnie, w ten sposób były bardzo zajęte. Wydawało się, że Bitcoin oficjalnie urodził się w Holandii. Zrobili nawet krótki szkic, jak płacić Bitcoinami w de Waag. Aby pokazać innym, jak to działa. Wydaje się to być historią sukcesu, ponieważ to szaleństwo trwa nadal.

CH : Jakie są konsekwencje dla samego De Waag z powodu Bitcoin? Czy widzisz zmiany w sprzedaży lub wśród odbiorców?

HO : Nie widzę jeszcze dużej różnicy w sprzedaży. Nie dbam o to, ponieważ traktuję to jako dodatkową usługę, którą dostarczamy naszym klientom. To, co widzę, to zmiany i wzrost gości, którzy płacą za Bitcoiny. Na początku byli to przede wszystkim "faceci ICT", którzy przyłączyli się do tej historii, że kupili kilka bitcoinów w 2009 roku za kilka dolarów i zapytali mnie, czy to prawda, że ​​mogą teraz płacić swoim piwem.Byli pozytywnie zaskoczeni. Populacja, która ma Bitcoiny, teraz się rozwija. To, co widzę wokół siebie, to to, że nie każdy, kto je ma, dużo z nimi płaci. Chociaż jest to trochę zbuntowana jednostka monetarna, wydaje się, że fajnie jest je mieć, więc trzymają je. Zwiększenie oferty miejsc, w których można z nimi zapłacić, tworzy więcej wiadomości, co zwiększa zainteresowanie ludzi Bitcoinami.

Nie myśl, że teraz mamy setki transakcji z Bitcoinami. Zwykle wynosi od pięciu do dziesięciu tygodniowo. Chcemy zobaczyć, jak wracają ci sami ludzie. Na przykład grupa około pięciu osób, która płaci Bitcoinami, odwiedza de Waag na kolację każdego tygodnia. Generalnie chodzi o transakcje o wartości od 30 do 40 euro. W zeszłym tygodniu mieliśmy tylko jedną lub dwie transakcje Bitcoin. Wynika to z ogromnego wzrostu wartości ostatniego razu. Bitcoin wzrósł z 97 do ponad 300 euro w ciągu około dwóch tygodni. Kto mógłby sobie wyobrazić, że tak szybko się to stanie? Wydaje się, że wszyscy naprawdę dbają o to, aby je teraz wydać i trzymać w kieszeni, ponieważ może to być coś, co podnoszą o wiele więcej.

CH : Czy postrzegasz to jako ryzyko, używając Bitcoin jako waluty w De Waag?

HO : Oczywiście nie wiesz, co się stanie z Bitcoinem. Od pierwszego dnia niektórzy ludzie śmiali się z tego, że akceptujemy Bitcoiny, ponieważ myślą, że to tylko tymczasowo, a wkrótce spadnie. Ale wciąż tu jest i kiedy to się wydarzy, był to bardzo dobry krok, aby być pierwszą restauracją w Holandii. To także ze względu na całą reklamę. Obok radia i telewizji w Holandii, także za granicą, prasa podchodzi do nas na rozmowy kwalifikacyjne. Kiedy tłumaczysz tę darmową reklamę na pieniądze, to i tak wielkie zwycięstwo. A przy okazji wspaniała przygoda, której naprawdę nie przegapilibyśmy.

CH : Co robisz z Bitcoinami De Waag?

HO : To, co robimy za pomocą transferu Bitcoin, generuje euro na Bitcoin za pomocą iPada, a następnie ludzie mogą płacić za pomocą kodu QR. Następnie umieściliśmy go w rodzaju Bitcoin Bank, www. bitmymoney. com. Ronald de Reinder, właściciel tego banku, co tydzień wysyła nam e-mail z pytaniem, ile otrzymanych bitcoinów chcemy otrzymać w gotówce. Co tydzień trochę gotujemy. Ale my również zostawiamy Bitcoiny, zwłaszcza w takich chwilach, kiedy stopa rośnie tak ogromnie.

CH : Czego oczekujesz od przyszłości De Waag i Bitcoin?

HO : Jedyne niebezpieczeństwo, jakie mogę sobie teraz wyobrazić, to że portfele mogą zostać zhackowane. Nie spodziewam się, że Bitcoin spadnie, więc na pewno będziemy to kontynuować. Podoba nam się szybki i przejrzysty sposób płacenia. To interesujące, że niektóre ważne strony zbliżają się do nas teraz, podobnie jak holenderskie organy podatkowe, nie wiedzą, co zrobić z bitcoinami i podatkami. W ubiegłym tygodniu odbyłem także konferencję z holenderskim bankiem. Muszą coś zrobić z Bitcoinem, więc szukają również sposobu na utrzymanie tej waluty. Oznacza to również, że potwierdzenie o Bitcoinie wciąż rośnie i potwierdza nasze oświadczenie, że akceptuje Bitcoiny w De Waag do końca czasu.

-

Christien Havranek ma doświadczenie w dziedzinie psychologii społecznej i komunikacji marketingowej. Pracuje jako freelancer i zainteresowała się Bitcoinem dzięki znajomemu jej sprzętu budowlanego. Mieszka w Delft, innowacyjnym mieście technologii w Holandii i chce rozpowszechniać Bitcoin, czyniąc go możliwym do zrealizowania dla wszystkich. Inne zadania, jakie wykonuje, pomagają firmom w komunikacji na Facebooku, budowaniu scen, dekoracjach i rozrywce (na festiwalach, imprezach). Będąc pół-Austriakiem, zimą uczy narciarstwa i snowboardu i kocha góry. Hobby: bieganie, podróżowanie, fotografowanie i granie na perkusji na scenach całej Europy ze swoim zespołem. Jeśli masz jakieś pytania, nie wahaj się z nią skontaktować pod adresem [email protected].